Start today, not tomorrow.

Witam!

Preferuję tygodnie gdy mam czas usiąść i odpocząć. Uwierzcie, że przed maturą bardzo ciężko o taką możliwość. Ale jak dzisiaj wstałam, otworzyłam okno i uderzyły we mnie promienie słońca oraz lekki wiatr, stwierdziłam, że to idealny czas na odpoczynek. Każdemu się on należy, prawda?

klik
klik

Już we wtorek wiedziałam na jaki temat chcę stworzyć nowy wpis i wystarczyło jeszcze tylko zastanowić się co będzie w nim zawarte. Odkładałam to z dnia na dzień aż w końcu doszło do tego, że kreuję go dopiero dzisiaj. Parę minut temu zmieniłam zdanie i stwierdziłam, że temat musi jeszcze trochę poczekać, a na jego miejsce wejdzie inny. Nie jutro, nie pojutrze… dzisiaj.

No właśnie… Od zawsze zastanawiało mnie dlaczego sprawy, które wymagają od nas odrobiny zaangażowania odkładamy na później? Tak łatwo nam jest wyszukać wymówki aby zwlekać ze zrobieniem czegoś… a w tym samym czasie możemy podnieść tyłek i zacząć działać. Dlaczego więc jest to takie ciężkie? Wybrałam trzy warianty:

Jesteśmy zbyt leniwi. Powiem szczerze, że nie wiem skąd w nas ta okropna wada. Może myślimy, że już tyle osiągnęli nasi przodkowie, że my możemy odpocząć albo może idziemy za przykładem innych leniwych ludzi tworząc jednocześnie generację narzekających jednostek na ten ciężki los, który nas spotkał!

Podświadomie wiemy, że „nic nierobienie” jest łatwiejsze od pracy. 

Wiecznie szukamy jakiś wymówek. Wychodzę z założenia, że to jest chyba najbardziej bezsensowna ludzka cecha na jaką nas stać. Możemy ją rozpatrzyć na dwa sposoby albo wykręcam się z czegoś bo „mogę zacząć od jutra, przecież jeden dzień mnie nie zbawi” albo „jak zrobię COŚ to dopiero wtedy będę szczęśliwa i będę mogła zacząć się spełniać”. Z doświadczenia wiem, że myślenie tego typu jest bardzo autodestrukcyjne. Dlaczego?  Z dwóch powodów… Po pierwsze, jest ponad 50% szans, że jutro powiesz „zacznę od jutra”, a po drugie nie ma co czekać na szczęście tylko zacząć się spełniać już teraz.

tea-314669_1280

No właśnie… spełnienie. Przedstawmy to prostą zależnością: spełnienie = szczęście, a szczęście = zaangażowanie. Mówiąc prościej, abyśmy byli szczęśliwi musimy się spełniać, a spełnianie się wymaga naszego zaangażowania. Ale wiecie co? Jeszcze jedno małe równanie… spełnienie = pasja. Więc myślę, że ruszenie tyłka z fotela nie będzie dla nas problemem 🙂

Jednak co mamy zrobić gdy to COŚ wymaga od nas zaangażowania ale absolutnie nie chce nam się tego wykonać? Ja wówczas myślę tak „Zrobię teraz, nie będę musiała już o tym myśleć za godzinę”. Taka jest też prawda bo dopóki czegoś nie zrobimy, dopóty będzie to za nami chodzić i co więcej – męczyć.

KgqDYXRLSeyeSbhxYTjK_lookingAtTheArch

Same zależności! Jakie są więc korzyści z działania „teraz, a nie jutro”? Chyba nikt nie miałby problemu z wymienieniem chociażby trzech zalet. Ja jednak przedstawię moje ulubione, które odnoszą się do marzeń jak i do codziennych obowiązków 🙂

✔ Jeżeli zaczniemy spełniać się już teraz to równie szybko przyjdzie do nas szczęście.

✔ Nie zawalimy się obowiązkami bo wszystko będziemy robić na bieżąco.

✔ Będziemy o krok bliżej do celu.

✔ Będziemy mieli satysfakcję i przyjemność, że to do czego dążymy jest coraz bliżej.

✔ Nie będziemy mieli poczucia, że coś tracimy.

✔ Nie będziemy mieli poczucia, że się marnujemy.

✔ Nawet najmniejszy sukces daje nam satysfakcję i kopa do działania.

Pamiętajmy, że czym więcej włożymy w coś swojej pracy tym bardziej docenimy efekty. Mówi się, że dla chcącego nic trudnego i absolutnie się z tym zgadzam. Pomyślmy, że gdyby każdy zaczynał „od jutra” to czy mielibyśmy dziś tak wiele? Zaręczam Was, że nie. Nie marnujmy się przez swoje lenistwo tylko zacznijmy żyć i spełniać swoje marzenia (i obowiązki :D). Najbardziej nie lubię ludzi, którzy marudzą i płaczą jak bardzo ich życie jest beznadziejne ale absolutnie nic nie robią aby było inaczej! Do wszystkiego można przywyknąć i wszystko można osiągnąć tylko potrzebni jesteśmy my, nasze zaangażowanie i chęci… jestem tego dowodem. Bez tych trzech rzeczy mogłoby mnie tu już nie być 🙂

43e39040

Tak więc rada na dziś: Nie jutro. Teraz. 

Ps. Uwielbiam muzykę skrzypcową więc dołączam kawałek, który jest absolutnie genialny!

"Volenti nihil difficile"

Tinyfinder
Reklamy

Witam Was!

Za oknem słońce więc jest to równoznaczne z posiadaniem uśmiechu na twarzy 🙂 Chociaż przyznaję się bez bicia, że lato jest najmniej lubianą przeze mnie porą roku.

photo by https://www.flickr.com/photos/mr_t_in_dc/
photo by https://www.flickr.com/photos/mr_t_in_dc/

Poranki uwielbiam zaczynać od kawy. Ale tylko takiej z mlekiem! Do tego drobne śniadanie i oczywiście tradycyjnie układam plan dnia.

Po co mi plan dnia? Otóż to jedyny sposób abym się zmobilizowała do pracy. W innym razie kończy się to wymówkami typu „Pff, jeszcze mam czas”. Któregoś dnia dostrzegłam okropne skutki mojego lenistwa. Jakie? Przykładowo zaległy materiał do nauczenia na angielski, brudne lustro w łazience, bałagan w pokoju. No, może wydawać się to całkiem błahe ale dla osoby lubiącej porządek to już jest tragedia! :p

DeathtoStock_Medium2

Dzisiaj całkiem luźny wpis ale bez rad i motywacji się nie obejdzie.

Mam dla Was dwie rady na dziś. Zastosujcie je tylko wtedy gdy już przebrnęliście przez wyzwanie z poprzedniego wpisu 🙂

Nie poddawaj się złym myślom! Dlaczego? Otóż ja mam na to dwa argumenty, które są ze sobą powiązane. Pierwszy – nic mi nie da zamartwianie się, a jedynie popsuje humor. Drugi – złe myśli są bardzo autodestrukcyjne a przecież niszczenie samej siebie nie ma sensu, prawda? Ale jak to zrobić? W moim przypadku na początku musiałam na siłę zajmować myśli czymś pozytywnym. Czymkolwiek! Później szło już jak z płatka 🙂

✦ Nie porównujmy się z nikim! To jest bardzo ważne. Dlaczego? Ponieważ po pierwsze każdy jest inny, jesteśmy odrębnymi jednostkami z indywidualnymi cechami i oryginalnym charakterem. Nikt nie jest ani groszy ani lepszy bo jedni są dobrzy z matmy a drudzy z biologii. Porównywanie się z innymi zazwyczaj prowadzi do autodestrukcji w postaci np. zaburzeń odżywiania tak jak w moim przypadku albo do depresji i znienawidzenia siebie. Z drugiej strony możecie też skończyć jako zarozumiali ludzie bo „ja jestem lepsza od niej”. Tego chcemy? Nie.

DeathtoStock_Medium3

Polecam bardzo wpis pewnej blogerki, na który natrafiłam całkiem przypadkowo ale doskonale rozwija radę drugą z dzisiejszego postu 🙂 Link poniżej.

http://www.aniamaluje.com/2015/02/dlaczego-porownywanie-sie-jest-bez.html

Ed Sheeran i jego genialny utwór ♩ ♫♩ ♫

No i na koniec trochę motywujących fotografii 🙂

m6rT4MYFQ7CT8j9m2AEC_JakeGivens - Sunset in the Park

photo-1414924347000-9823c338079b

x1VVin4ERPmJPBhiXTft__DSC0927

Ji9qebSpSlSbnsWRZnDX__MG_9520

Życie może być piękne!

Tinyfinder

SŁOWEM WSTĘPU

Witam Was!

Jeżeli poszukujecie odrobiny motywacji albo ciut więcej to dobrze trafiliście! Postaram się dać Wam tyle energii ile tylko dam radę umieścić w jednym poście. Proponuję fotografie, cytaty, filmy… co tylko zapragniecie.

Jestem osobą, która potrzebuje codziennej dawki motywacji aby dobrze zacząć dzień i spokojnie (chociaż niekoniecznie) go skończyć. Pomyślałam więc, dlaczego motywując siebie nie mogę równocześnie motywować innych? No więc powstał pomysł bloga!

✔ aby lepiej żyć

✔ aby nie bać się zmian

✔ aby pewnie iść przez życie

✔ dla lepszych poranków

✔ dla ulepszania siebie

Nie będę robić tutaj odkryć na skalę światową ale może niektórym pomogę zmienić spojrzenie na życie i choć na chwilkę wywołam uśmiech.

Uwielbiam jak wszystko mam poukładane więc na wstępie uprzedzę Was, że motywacja motywacją ale pojawią się tutaj też posty o innej tematyce. Trochę cierpliwości i powoli wszystkiego się dowiecie 🙂

Już na dobry początek dam Wam jedną radę. Banalną aczkolwiek bardzo potrzebną aby ruszyć z miejsca i zacząć cieszyć się życiem. Przebaczmy ludziom, którzy zrobili nam coś bolesnego. Przebaczmy im bo życie z nienawiścią i urazą może nam jedynie zaszkodzić a przecież życie ma być piękne, prawda? Wówczas możemy robić następne kroki ku lepszemu! Ot co, to właśnie uważam za podstawę polubienia życia 🙂

Bruno na gorsze dni!